ProjektMS
Isuzu D-Max 1.9 Diesel (2022) – moje sprawdzenie samochodu przed kupnem
Ostatnio przygotowałem dla mojego klienta szczegółowy opis stanu technicznego i wizualnego używanego pickupa. Moim zadaniem było dokładne sprawdzenie samochodu przed kupnem. Zlecenie dotyczyło modelu Isuzu D-Max z 2022 roku, napędzanego silnikiem 1.9 diesel, z przebiegiem zaledwie 65 000 km. Auto pochodzi z polskiego salonu i jest obecnie użytkowane przez drugiego właściciela.
Wiadomo, że auto tego typu służy przede wszystkim do ciężkiej pracy, ale w przypadku mojego klienta ma być również wizytówką firmy oraz służyć do codziennego, domowego użytku. Niestety, już na samym początku oględzin spotkało mnie spore rozczarowanie. Pomimo mojej wyraźnej prośby o umycie auta, pojazd został udostępniony brudny, co zawsze utrudnia rzetelną weryfikację.
Wizualne sprawdzenie samochodu przed kupnem – nadwozie, szyby i lakier
Potwierdziłem, że pojazd jest bezwypadkowy, jednak pod względem lakierniczym prezentuje się bardzo słabo. Dokładne sprawdzenie samochodu przed kupnem ujawniło liczne zarysowania, które znajdują się praktycznie na każdym elemencie nadwozia. Co gorsza, w wielu miejscach pojawia się już korozja:
- na rancie maski,
- na lewym przednim błotniku,
- na tylnym prawym błotniku (ognisko rdzy wychodzące od głębokiego zarysowania),
- na rancie przednich lewych drzwi.
Oprócz tego zauważyłem, że tylna lampa jest pęknięta, a tylny zderzak uszkodzony. Zwróciłem również uwagę na przednią szybę, na której znajdują się dwa odpryski – niestety nie zostały one w żaden sposób zabezpieczone przed dalszym pękaniem.
Wnętrze, wyposażenie i silnik – dokładne sprawdzenie samochodu przed kupnem
Zajrzałem do środka, aby ocenić przestrzeń pasażerską. Wnętrze okazało się równie mocno zabrudzone co karoseria, a dodatkowo nosi wyraźne ślady zużycia, które są dość duże jak na auto z przebiegiem 65 tysięcy kilometrów. Z dobrych informacji – przetestowałem elektronikę i całe wyposażenie pojazdu jest w pełni sprawne, w tym również wszystkie podgrzewane elementy działają bez zarzutu.
Następnie podniosłem maskę. Takie sprawdzenie samochodu przed kupnem zawsze obejmuje weryfikację silnika jak i całej komory silnika. Od razu rzucił mi się w oczy widoczny wyciek płynu chłodniczego, który wymaga pilnej diagnozy i naprawy w warsztacie.
Sprawdzenie samochodu przed kupnem: podwozie, opony i wizyta na SKP
Kolejnym, obowiązkowym etapem była wizyta na Stacji Kontroli Pojazdów. Od spodu silnika nie zauważyłem żadnych wycieków (jest tam sucho), a resory są całe i bez uszkodzeń. Niestety, weryfikacja podwozia na kanale ujawniła wyraźne ślady korozji na ramie pojazdu.
Bardzo niepokojącą kwestią jest ogumienie. Samochód stoi na mocno zużytych oponach zimowych. Co najgorsze, opony mają bardzo duże rozbieżności bieżnikowe. Zwróciłem mojemu klientowi uwagę, że w przypadku auta wyposażonego w napęd 4×4 jest to sytuacja skrajnie nieodpowiednia i grozi poważnym uszkodzeniem układu napędowego.
Podsumowując mój opis, pojazd wymaga sporych inwestycji. Wyciek płynu, konieczność zakupu nowych opon oraz słaby stan blacharsko-lakierniczy, hamulce na przedniej osi do wymiany.
Mój klient nie zdecydował się na zakup pojazdu.