ProjektMS
Sprawdzenie samochodu przed kupnem – Mój opis Skody Superb (2017)
Cześć! Dzisiaj chciałbym podzielić się z Wami moim najnowszym opisem z oględzin pojazdu. Tym razem moje sprawdzenie samochodu przed kupnem dotyczyło bardzo popularnego i cenionego na naszym rynku modelu – Skody Superb z 2017 roku. Pod maską tego egzemplarza pracuje silnik 1.4 o mocy 149 KM, a na jego liczniku widnieje przebieg 154 048 km. Jak auto wypadło podczas moich wnikliwych testów? Zapraszam do zapoznania się z moim pełnym opisem!
Dlaczego sprawdzenie samochodu przed kupnem to podstawa?
Każde auto używane ma swoją własną historię. Tylko dokładne sprawdzenie samochodu przed kupnem pozwala uniknąć kosztownych niespodzianek i rozczarowań. W mojej codziennej pracy skupiam się na tym, aby żaden szczegół mi nie umknął. Zobaczcie, jak to wyglądało w przypadku tej Skody.
Sprawdzenie samochodu przed kupnem: Nadwozie, lakier i szyby
Oględziny rozpocząłem od karoserii. Zauważyłem, że lakier pojazdu nosi wyraźne ślady użytkowania. Na masce, dachu oraz na drzwiach zlokalizowałem drobne wgniecenia. Ponadto, lakier posiada zarysowania.
Mój pomiar powłoki lakierniczej wykazał, że lewy tylny błotnik był powtórnie lakierowany z użyciem masy szpachlowej, a lakiernik wykonał cieniowanie na tył lewego słupka. Dodatkowo lakierowane były zderzaki – zarówno przedni, jak i tylny.
Jeśli chodzi o przednią szybę, znalazłem na niej odpryski od drobnych kamieni oraz zarysowania. Niestety trudno było to ująć na fotografiach, ale są one wyraźnie widoczne pod słońce. Sama maska pojazdu oraz przedni zderzak również posiadają drobne, jak i nieco większe odpryski od kamieni. Zauważyłem też, że przedni zderzak u dołu posiada zarysowanie od krawężnika. Zwróciłem uwagę na oświetlenie – na rogu lewej przedniej lampy oraz na prawej tylnej lampie widoczne są uszkodzenia.
Dobra wiadomość jest taka, że nie zaobserwowałem korozji na nadkolach. Zauważyłem jedynie z lewej strony z przodu uszkodzenie plastikowego mocowania nadkola.
Sprawdzenie samochodu przed kupnem: Koła, opony i hamulce
Podczas weryfikacji kół zauważyłem, że aluminiowe felgi pojazdu noszą ślady zarysowań. Skontrolowałem również układ hamulcowy. Tarcze hamulcowe na przedniej osi posiadają bardzo duży rant, co oznacza, że w niedługim czasie będą wymagały wymiany. Same klocki hamulcowe z przodu są jednak w normie. Układ hamulcowy na tylnej osi również oceniłem jako będący w normie. Opony, na których stoi pojazd, pochodzą z 2022 roku produkcji.
Sprawdzenie samochodu przed kupnem: Wnętrze i elektronika
Wnętrze pojazdu oceniam jako dość zadbane, choć znalazłem kilka mankamentów. Zauważyłem zaciek na podsufitce – sprzedający twierdzi, że powstał on najprawdopodobniej po praniu tapicerki. Fotel kierowcy nosi ślady lekkiego przetarcia oraz zmechacenia materiału. Pasy bezpieczeństwa na pewno kwalifikują się do wyczyszczenia. Ponadto u dołu przedniej szyby po stronie kierowcy widoczne jest zabrudzenie. Sprzedający oświadczył, że jakiś czas temu za szybę włożona została kartka, która się odbarwiła i niestety pozostawiła ten ślad.
Wykonałem sprawdzenie samochodu przed kupnem pod kątem elektroniki pokładowej i całe wyposażenie pojazdu okazało się sprawne. Mój test kamerą termowizyjną potwierdził poprawne działanie podgrzewania przednich i tylnych foteli, tylnej szyby oraz lusterek bocznych.
Sprawdzenie samochodu przed kupnem: Mechanika, podwozie i jazda próbna
Zajrzałem pod maskę – praca silnika jest prawidłowa, a od góry nie stwierdziłem żadnych widocznych wycieków. Poziom wszystkich płynów eksploatacyjnych mieści się w normie. Z drobnostek: zauważyłem brak kapsla zatykającego zbiornik płynu do spryskiwaczy.
Jazda próbna przebiegła pomyślnie i nie wzbudziła moich zastrzeżeń. Praca sprzęgła oraz skrzyni biegów jest całkowicie prawidłowa.
Zajrzałem pod spód auta. Podwozie pojazdu nosi naleciałości korozyjne adekwatne do wieku i przebiegu pojazdu. Głównie tyczy się to tylnej części podwozia oraz w dużej mierze tylnego zawieszenia. Zaobserwowałem też bardzo delikatne zapocenie z prawej półosi. Moim zdaniem nie wymaga to jeszcze natychmiastowej ingerencji mechanika, ale nowemu właścicielowi zalecam poddać ten element dalszej obserwacji.
Sprawdzenie samochodu przed kupnem: Diagnostyka komputerowa
Na koniec moje sprawdzenie samochodu przed kupnem objęło podłączenie skanera OBD. Diagnostyka komputerowa wykazała co prawda kilka błędów, lecz z mojego doświadczenia wynika, że były one związane wyłącznie z niskim napięciem akumulatora w przeszłości. W momencie moich oględzin akumulator funkcjonował już całkowicie prawidłowo.
Bardzo ważne: sterownik poduszek powietrznych (Airbag) nie zanotował żadnej aktywacji ładunków wybuchowych. Odczytałem również, że ostatnie kasowanie błędów w sterowniku miało miejsce 28 892 km temu.
Mam nadzieję, że ten opis pomoże w podjęciu właściwej, świadomej decyzji!