ProjektMS
Moje sprawdzenie samochodu przed kupnem – Volvo S60 2.0 Benzyna (2023)
Ostatnio miałem okazję wykonać zlecenie na auto, które na papierze wyglądało jak marzenie każdego kierowcy. Przedmiotem moich oględzin było Volvo S60 z 2023 roku z silnikiem benzynowym o pojemności 2.0. Przebieg wynosił zaledwie 27 000 km. Według zapewnień sprzedającego, pojazd miał być niezwykle zadbany, a jednym słowem – wyśmienity. Moje szczegółowe sprawdzenie samochodu przed kupnem szybko zweryfikowało te obietnice. Poniżej przedstawiam mój pełny opis z przeprowadzonych oględzin.
Zapewnienia sprzedawcy a rzeczywiste sprawdzenie samochodu przed kupnem
Kiedy słyszę, że auto z tak niskim przebiegiem jest w stanie salonowym, zawsze włącza mi się czerwona lampka. Moje doświadczenie pokazuje, że sprawdzenie samochodu przed kupnem to absolutna konieczność, niezależnie od tego, jak pięknie brzmi opis w ogłoszeniu. Niestety, już pierwsze chwile z miernikiem lakieru przy tym szwedzkim sedanie pokazały, że określenie „wyśmienity” minęło się z prawdą.
Zewnętrzne sprawdzenie samochodu przed kupnem: Nadwozie, lakier i opony
Zacząłem od dokładnych oględzin karoserii. Wyniki pomiarów grubości powłoki lakierniczej mocno mnie zaskoczyły:
- Elementy lakierowane powtórnie: przedni zderzak, cały lewy bok, tylny zderzak oraz przedni prawy błotnik.
- Uszkodzenia wizualne: na lakierze znalazłem liczne rysy. Zderzaki nosiły ślady otarć, podobnie jak obudowa bocznego lusterka.
- Koła i opony: auto stało na oponach zimowych z 2022 roku. Same tarcze i klocki hamulcowe wyglądały praktycznie jak nowe, co zgadza się z niskim przebiegiem. Niestety, alufelgi były bardzo mocno porysowane od bliskich spotkań z krawężnikami.
- Szyby: wszystkie szyby w pojeździe są fabryczne i pochodzą z 2023 roku (zgodne z rokiem produkcji auta), co jest małym plusem w morzu poprawek blacharskich.
Wewnętrzne i mechaniczne sprawdzenie samochodu przed kupnem: Wnętrze, silnik i jazda próbna
Po obejrzeniu nadwozia przeszedłem do kabiny. Jak na 27 000 km przebiegu, wnętrze pojazdu okazało się bardzo mocno zużyte.
- Stan kabiny: plastiki były brudne i porysowane, podsufitka wymagała natychmiastowego prania, a fotel kierowcy nosił wyraźne ślady wytarcia. Dodatkowo zauważyłem uszkodzone dekory. W tak młodym aucie taki stan to ogromne rozczarowanie.
Znacznie lepiej auto zaprezentowało się od strony mechanicznej:
- Silnik i osprzęt: praca jednostki napędowej była prawidłowa i równa. Nie stwierdziłem żadnych widocznych wycieków. Z dokumentacji i oględzin wynikało, że zaledwie 3 000 km temu wymieniono napinacz paska oraz pasek wielorowkowy.
- Diagnostyka komputerowa: po podpięciu komputera odczytałem liczne błędy, jednak po głębszej analizie okazało się, że były one powiązane ze spadkami napięcia klasycznego akumulatora 12V. Sama bateria trakcyjna (układ miękkiej hybrydy) znajduje się w bardzo dobrym stanie.
- Jazda próbna: na drodze Volvo spisało się bez zarzutu. Nie stwierdziłem ściągania pojazdu, zawieszenie pracowało cicho i nie wykazywało żadnych luzów, a automatyczna skrzynia biegów zmieniała przełożenia płynnie i prawidłowo.
Podsumowując mój opis, pojazd mechanicznie broni się przed krytyką, jednak jego stan wizualny oraz blacharski pozostawia bardzo wiele do życzenia. To doskonały dowód na to, że niezależnie od zapewnień z ogłoszenia, zawsze warto wykonać wnikliwe oględziny na własną rękę.