ProjektMS
Sprawdzenie samochodu przed kupnem: Oględziny BMW Serii 5 (2010)
Profesjonalne sprawdzenie samochodu przed kupnem to jedyny sposób na uniknięcie kosztownej wpadki. Przeprowadziłem szczegółową inspekcję popularnego na rynku wtórnym modelu – BMW Serii 5 z 2010 roku. Auto wyposażone jest w silnik diesla, a jego licznik wskazuje przebieg 317 000 km, w ogłoszeniu podany dużo niższy. Pojazd został sprowadzony z Niemiec i w kraju użytkowało go dwóch właścicieli.
Poniżej przedstawiam rzetelny, surowy raport z moich oględzin, który obnaża stan techniczny i wizualny tego egzemplarza.
Nadwozie i lakier: Ukryta przeszłość wypadkowa
Moje pierwsze kroki skierowałem ku ocenie wizualnej karoserii. Stan powłoki lakierniczej pozostawia bardzo wiele do życzenia.
- Lewa strona: Widoczne głębokie zarysowania na lakierze przechodzące przez całą długość pojazdu.
- Prawa strona: Całość została polakierowana powtórnie, co wzbudziło moją czujność.
- Tylne błotniki: Pomiary grubości lakieru wykazały ogromną ilość masy szpachlowej. To jednoznaczny dowód na niefachowo naprawioną szkodę powypadkową.
Silnik i napęd: Prawidłowa praca i plamy oleju
Podczas jazdy próbnej i na biegu jałowym sama kultura i praca silnika diesla była prawidłowa. Jednak po podniesieniu maski i wjeździe na kanał sytuacja okazała się dramatyczna. Jednostka napędowa oraz układ przeniesienia napędu są skrajnie nieszczelne.
- Wycieki z góry silnika: Widoczne zapocenia i wycieki z gniazd wtryskiwaczy oraz spod pokrywy zaworów.
- Wycieki z osprzętu: Olej sączy się z podstawy filtra oleju, okolic turbiny oraz z węża intercoolera.
- Wycieki od spodu: Silne ślady oleju na misce olejowej oraz na samej skrzyni biegów.
Podwozie, zawieszenie i hamulce: Korozja i prowizorka
Stan techniczny podwozia tego BMW Serii 5 oceniam jako krytyczny. Brak dbałości o szczegóły i mechanika „na skróty” to główne cechy tego obszaru.
- Korozja: Podwozie nosi wyraźne, zaawansowane oznaki korozji w tylnej części podwozia.
- Plastiki i osłony: Liczne połamane elementy plastikowe podwozia. Co gorsza, osłony zostały zamontowane na plastikowe opaski zaciskowe (tzw. trytytki).
- Układ hamulcowy: Tarcze hamulcowe posiadają bardzo wyraźny, duży rant natomiast klocki hamulcowe mieszczą się jeszcze w normie.
- Opony: Założone są świeże opony, ale 3 sztuki są równe, a 1 jest zupełnie inna. Sprzedający zadeklarował, że przed transakcją dokupi pasującą oponę.
Wnętrze: Zużycie i zapach tytoniu
Kabina pasażerska nie ukrywa swojego przebiegu ponad 300 tysięcy kilometrów.
- Estetyka: Wnętrze pojazdu nosi bardzo duże ślady zużycia na kierownicy, fotelach i przyciskach.
- Zapach: W aucie unosi się intensywny, trudny do usunięcia zapach palonych papierosów.
Wyposażenie i elektronika: Długa lista usterek
W aucie tej klasy komfort podróżowania zależy od gadżetów. W tym egzemplarzu większość z nich odmówiła posłuszeństwa.
- Podgrzewanie: Lusterka zewnętrze nie podgrzewają się. Podgrzewana kierownica w ogóle nie działa. Podgrzewanie foteli teoretycznie się uruchamia, ale samo siedzisko fotela kierowcy pozostaje zimne (uszkodzona mata grzewcza).
- System multimedialny: Poprzedni właściciel zmienił fabryczny system na niefabryczne radio z Androidem. Efektem tej modyfikacji jest brak kompatybilności – część oryginalnych funkcji pojazdu przestała działać.
Diagnostyka komputerowa: Liczne błędy i DPF
Podpięcie interfejsu diagnostycznego do komputera pokładowego BMW tylko potwierdziło moje najgorsze obawy. Zapisało się mnóstwo błędów w różnych modułach.
- Filtr cząstek stałych: Jeden z głównych błędów wprost komunikuje, że filtr DPF kończy swoją żywotność. Czeka go droga regeneracja lub wymiana.
- Systemy wspomagania: Komputer zgłasza niedziałające czujniki parkowania (PDC) oraz całkowicie niesprawny system kamer wokół pojazdu.
Podsumowanie oględzin: Czy warto kupić?
Moje sprawdzenie samochodu przed kupnem wykazało, że to BMW z 2010 roku to przysłowiowa „mina”. Samochód wymaga natychmiastowych i bardzo kosztownych nakładów finansowych: od napraw blacharsko-lakierniczych (szpachla), przez uszczelnienie całego silnika i skrzyni biegów, wymianę DPF, aż po reanimację elektroniki i wnętrza.
Osobom szukającym bezpiecznego auta zdecydowanie odradzam zakup tego egzemplarza.